Bardzo, ale to bardzo cenię ludzi, którym najzwyczajniej w świecie się chce. W Inowrocławiu, w handlu także, to zjawisko wciąż rzadkie, dlatego chciałem zareklamować sklep z bielizną przy ul. Dworcowej. Chodząc tam z i do pracy widzę, że często zmieniana jest tam na inny kolor wystawa. Wygląda to bardzo fajnie, bo rano idziesz i jest czerwono, a po południu już niebiesko (miałem też żółte, ale się zadziało gdzieś). Dlatego zachęcam, abyście kupowali tam majtki, staniki i piżamy (kilka fajnych wzorów). Bo ludziom tam pracującym po prostu na klientach zależy.


Poza tym dziś w „Expressie” relacja z Anglii, choć średnio optymistyczna, bo wciąż nie udało się trafić na jakiś ślad mamy Oli. Jest także o wczorajszej ulewie, które, choć wyglądała źle, to nie była taka straszliwa w skutkach. No i o zmianach drogowych w centrum, które nie wszystkim się podobają.

