Nie zapomniałem. Czerwiec to miesiąc, w którym wybieramy Lopeza Roku, czyli osobę, która w autokreacji albo swoich pomysłach przekroczyła linię z napisem „działam dla ludzi”, a weszła do strefy „działam dla siebie”.
Mam już swoje typy, ale chciałbym poznać także Wasze. Możliwe, że zweryfikują te moje, które tkwią jeszcze w głowie. Możliwe, że kogoś przeoczyłem. Choć w sumie mamy kilku tak wybijających się kandydatów na Lopeza Roku, że podejrzewam, iż kandydatury Wasze i moje będą podobne.
Przypominam, że w ubiegłym roku tytuł Lopeza Roku otrzymał Marcin Wroński. Przypomnijmy sobie także, kto w ubiegłym roku kandydował do tego zaszczytnego (?) tytułu.
Fanów Jennifer Lopez zapewniam, że czynię starania, aby tytuł wręczała osobiście La Gitarra. Możliwe, że nawet zatańczy jakiś wolny taniec ze zwycięzcą. Albo zaśpiewa Let’s Get Loud. Ech, zewzruszyłem się.


Do Lopeza roku zgłaszam:
ojca i syna - klan tarczewskich - za idiotyczne style wypowiedzi podczas sesji rad miejskich, oraz za idiotyczne pomysły, tupu bezpłatne parkingi dla panów księży,
ojca i syna - ryszarda franciszka i krzysztofa brejzów - za opowiadania bajek jak to oni walczą o dobre imię miasta Inowrocławia, ryszarda franciszka w szczególności za to, że nie potrafi być dobrym gospodarzem miasta (brak jakichkolwiek inwestycji), opowiadanie starych bajeczek jakim jest się dobrym gospodarzem miasta.
W tym roku chyba nie powinno być żadnych wątpliiwości. Tylko PMIRFB (w skrócie RB).
Wicenagroda dla państwa wicestarościnów SZ. Lopez specjalny dla całej rady. Bo w takim tempie wkrótce na porządku dziennym będą tam konfesjonały, a na początek sesji komunia święta.
A ja proponuję naszą rodzimą parę Beckham (bardzo celnie, panie Jarku) za dbałość o tabor samochodowy starostwa (wiadomo, jak autko nie jeździ, to rdzewieje), tylko, kurczaki, dręczy mnie temat tego niezwykle ważnego szkolenia w Krakowie. Pozdrawiam
Dla mnie murowanym faworytem jest jaśnie vice starosta Sławomir Szeliga z małżonką. Wyjazdem do Krakowa służbową furą podbił moje serce do końca. Widziany był również na Drodze Krzyżowej w Kalwarii Pakoskiej w Wielki Piątek o trzeciej nad ranem. Z głośników przesyłane były podziękowania dla pana vice i małżonki. Ciekawe czy i tam podjechał powiatowozem;)
Proponuję hejena - pokazałby w ten sposób, że ma taki sam stosunek do siebie jak i do włodarzy, więc nadaje się do tego co robi
W przypadku kandydatury hejena należałoby zmienić skład jury. Jeżeli skład pozostanie jaki jest to wiadomo, ze hejen wygra;)