W inowrocławskim samorządzie coraz częściej zauważalne są podziały. Dwa lata temu pisałem w „Expressie” o facecie, który jeździł od radnego do radnego i starał się ich namówić do głosowania na „tak” w sprawie gruntu tuż obok ratusza. Teraz nie trzeba kolorowych długopisów (którymi ów facet posługiwał się wpisując zwolenników i przeciwników inwestycji), aby widzieć wyraźnie linię podziału.
Jeszcze rok temu trzech radnych prawicowej koalicji rządzącej Inowrocławiem było przeciwnych inwestycji, która zakładała powstanie dużego obiektu handlowego na Rąbinie. Wtedy wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Jacek Tarczewski (przeciwni byli też jego syn Kamil oraz Krzysztof Boniek) stwierdził, że nie mamy żadnych gwarancji, że na Rąbinie powstanie galeria handlowa, której bardziej opłacałoby się dowozić za darmo do Bydgoszczy lub Torunia, niż stawiać nowy obiekt w Inowrocławiu.
Dziś ci trzej radni są zdecydowanymi zwolennikami powstania takiego obiektu obok lotniska przy ul. Toruńskiej. Na ostatniej sesji, kiedy toczyła się debata na ten temat nie słychać było ich sprzeciwów, a widać za to wielką nerwowość, gdy przeszedł wniosek Marii Stępniowskiej, aby debatę odłożyć na później. Proszono o kilka minut przerwy, próbowano wymyślić coś, aby debata jednak się odbyła. Nie udało się to, a szczególnie u Jacka Tarczewskiego zauważyłem w związku z tym wyraźną frustrację.
Skąd u radnych bierze się poparcie dla jednych pomysłów, a sprzeciw wobec drugich? Nie wiadomo. Ale na pewno jest to bardzo dziwne, a nawet więcej - zastanawiające. Przecież obie inwestycje „galeriowe”, poza lokalizacją i inwestorem, są bardzo podobne. Tymczasem wobec jednego pomysłu owa trójka radnych jest na „nie”, a wobec drugiego na „tak”. Czy czytelnicy bloga mają jakieś koncepcje?


Jestem daleki od posądzeń, ale być może trójca (klan tarczewskich i boniek) przeszła albo zamierza przejść na garnuszek pana b. , który na Rąbinie chce stawiać galerię handlową. Panie redaktorze, jak Pan pewnie świetnie pamięta podobna sytuacja miała już kiedyś w naszym mieście miejsce. Kiedy trzech lub czterech radnych miejskich było przeciwnych budowie pewnej stacji paliw. Dopiero jak ci panowie dostali kasę na budowę pseudo boiska sportowego w części targowiska miejskiego (śmiechu warte) to wyrazili zgodę na budowę stacji paliw. Pewnie obecnie mamy do czynienia z bardzo podobną sytuacją w naszym mieście. Ciekawi mnie co tym razem pan B. obiecał owej trójcy ?
ciekawe
Galerie niechby nawet i trzy były, jeśli się utrzymają. Może paru ludzi będzie miało pracę o płacy lepiej nie mówić. Tylko gdzie? Miejsce na Rąbine chyba za blisko kościoła - proboszcz będzie w opozycji a ma poparcie w Radzie. Druga lokalizacja - na przedłużeniu pasa startowego laikom może i pasować. Na skraju miasta, dobry dojazd itp. Jest to jednak mocno nietrafiona lokalizacja. Wszystko wskazuje na to, że przejdzie. Inwestorzy kupili już grunt, są po rozmowach z Aeroklubem, Urzędem Lotnictwa Cywilnego i Bóg wie kim jeszcze. Nawet pieski mają już nową lokalizację. Jest tylko jedno ALE! W tym miejscu nie ma prawa powstać nic co ma wysokość większą niż 3.5 m. Inwestorzy o tym wiedzą i już próbują zmienić ścieżkę podejścia do tego pasa. Jeśli im się uda nasze lotnisko straci jeden z najbardziej eksploatowanych pasów . Jeden już straciliśmy dzięki pewnej stacji paliw. Nie zastanawiają się nad tym czy ich klienci wytrzymają nerwowo na parkingu przed galerią jak zaczną im przelatywać samoloty 3 m nad głową. Nie pomyśleli też o realnym zagrożeniu życia swoich klientów i pracowników. O tym wszystkim dowiedzieli się w Aeroklubie i ULC ale są uparci i pewnie mają „siłę przebicia”. Nie znam lotniska, na którego końcach pasów są wielkie markety czy inne przybytki skupiające wielkie ilości ludzi. Jeśli zapadną w Radzie decyzje korzystne dla tych inwestorów to możemy pożegnać się z lotniskiem (WAżNYM ELEMENTEM MIASTOTWóRCZYM), 75-letnim Aeroklubem i sportami lotniczymi w naszym pięknym mieście. Jednocześnie Inowrocław znów zasłynie w całej Polsce z cudownych pomysłów Rady. Znów będziemy pośmiewiskiem i kolejna grupa młodych ludzi wyemigruje z miasta. Panowie RADNI - MYŚLENIE NIE BOLI.
Smieszy mnie takie myslenie, ze nie moze powstac nic co ma wiecej niz 3.5 metra. A jak na ulicy Torunskiej moga jezdzic tiry i wysokosc wyznaczona nad droga to 5 metrow… To ile musi byc wglab dzialki Panie myslacy Lotniku. Przypuszcam, ze inwestorzy nic nie musza zmieniac, by powstala tam galeria. Myslenie nie boli….
Panie hypcio - fakt, myślenie nie boli. Nie widziałem TIRa wysokiego na 5 m. Skąd się Panu wzięło 5 metrów nad szosą? Jest pewna różnica między jadącym samochodem a trwałą budowlą, w której mają przebywać tłumy ludzi. Fakt, w głąb działki ta wysokość się zwiększa. Ale ludziom trudno przywyknąć do pędzących samolotów nawet 10 m nad głową, oraz do świadomości co będzie, jak któremuś zgaśnie silnik. Boli? Nie boli - trochę wyobraźni ta też nie boli.
P. S.
To dla ilustracji, gdyby wyobraźni zabrakło. Zdjęcia Sławomira Leśniaka
http://nasza-klasa.pl/school/128197/3/gallery/32
http://nasza-klasa.pl/profile/1608170/gallery/11
Mam jeszcze kilka zdjęć ale filtr antyspamowy je zablokował
http://lh3.ggpht.com/PiotrPerzak/RtPN5V0yNLI/AAAAAAAABlo/zu0MuvN9cT4/07.08.25—02231.jpg?imgmax=576