Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Lacha na ulicach

Dodano: czwartek 8 maj 2008

Mnóstwo słów padło wczoraj w ratuszu w związku z wizytą w Inowrocławiu prezydentów średnich miast narzekających na fakt, że nie mają praw powiatów. Wiadomo, że problem administracyjnie jest poważny, co widać na przykładzie administrowania miejskimi drogami, na które choćby starosta, czy to poprzedni Leonard Maciejewski, czy to obecny Tadeusz Majewski, kładą przysłowiową „lachę” (Krzywoustego, Marcinkowskiego, Wojska Polskiego, Niepodległości).
Skłonny jestem jednak zaryzykować stwierdzenie, że kolejne spotkanie i wydanie oświadczenia w tej sprawie nie przyniesie niczego, poza kilkoma nowymi zwiniętymi kulkami papieru w koszu rządowych urzędników. Bo jeśli prezydenci owych miast nie nakłonią do działania posłów ze swojego regionu, to będą mogli się spotykać i narzekać w nieskończoność. Tylko audytorium będzie coraz mniejsze.
Przy okazji problemu z powiatami aż mnie kusi ogłosić konkurs, w którym pytanie będzie brzmiało: Kto był inowrocławskim posłem rządzącego ugrupowania w czasie powstawania powiatów przed blisko dziesięciu laty?

1 Odpowiedź na 'Lacha na ulicach'

  1.  
    wielowiekowy
    maj 9, 2008 | 08:37
     

    Cieszę się, że Pan redaktor już wrócił z chorobowego !
    Prawda jest taka,że ryszard franciszek brejza nie pamięta już jak był posłem. Gwoli prawdy i ścisłości powstanie miast na prawach powiatu było dla miast powyżej stu tysięcy i dawnych miast wojewódzkich, które nie zostały miastami wojewódzkimi. Był to akt prawny wydany jednorazowo i pan (p)rezydent brejza nie chce o tym pamiętać. Woli nadal bajki mieszkańcom Inowrocławia opowiadać. A cierpliwa publika łyka i łyka te jego bajeczki, myśli ten pan, że ciemna masa to kupi.

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu |