W tym roku rozjaśni się trochę mrok z czasów inowrocławskiej komuny. Jedna książka ukaże się lada chwila, a druga powstaje. Będą pewnie w jakiś sposób siebie uzupełniały, bo wydawnictwo kujawskich historyków będzie raczej krytyczne wobec PRL, a z książki Bronisława Majewskiego będzie zapewne przebijała tęsknota.
O tym drugim wydawnictwie wiele napisać jeszcze nie można, bo Bronisław Majewski na bankiecie z okazji wręczenia tytułu Inowrocławianina Roku przyznał, że dopiero zabiera się za to. Ale jestem pewien, że spodoba się Wam książka, którą wyda Polskie Towarzystwo Historyczne. Oto fragment wykładu Edmunda Mikołajczaka dotyczący Pomnika Wdzięczności:
„…kierowany przez Czupryńskiego komitet przez prawie 3 lata niewiele zrobił. Powstał projekt, zakupiono kamień do obłożenia cokołu i na tym właściwie koniec. (…) Ani słowa o stratach wynikających ze skutków inflacji oraz wymiany pieniędzy w 1950 roku, ani słowa o niegospodarności czy defraudacji, o której do dziś krążą w Inowrocławiu legendy. (…)Otóż w mieście doszło do prawdziwej afery gospodarczej, która wyszła na jaw po konflikcie między Czupryńskim, I sekretarzem KM PZPR Janem Sobisiem i szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Kiełbasińskim. Najpierw ujawniono skandale obyczajowe z totalnym pijaństwem na czele - co skutkowało naganami partyjnymi i usunięciem całej trójki ze stanowisk, a potem światło dzienne ujrzały liczne nadużycia gospodarcze, zwłaszcza w Miejskim Przedsiębiorstwie Remontowo-Budowlanym, w rezultacie których w więzieniu znalazł się dyrektor tego przedsiębiorstwa Marian Marek, współpracujący z nim Mateusz Czupryński, pracownik Wydziału Technicznego Prezydium MRN Stanisław Walczak i kilka innych osób”.
Prawda, że dla wielu osób ta książka zapowiada się pasjonująco? Dla nostalgicznie wspominających komunę jeszcze dwa ciekawe miejsca sieciowe.

