Słynny inowrocławski radny Leszek Foksowicz może spać spokojnie. Znalazł zastępcę, który idzie wytyczoną przez niego ścieżką brawurowej samorządności. To Krzysztof Boniek. O jego pomyśle, aby zmienić patrona ogrodów działkowych przy ul. Poznańskiej (patronuje im generał Walter) jutro sporo w „Expressie”, a dziś trochę tutaj.
Właściwie to nie wiem, dlaczego radni zajmują się ostatnio tak mocno sprawami nazw. Ale robią to z uporem godnym pochwały. Najpierw oddali sobie strzał w stopę nadając nazwę Piłsudskiego ścieżce (bo ulicą tego nazwać nie można). Później nadali nazwę Solidarności rondu, co wielu mieszkańców skrytykowało (nie chcieli uhonorować małego powstańca warszawskiego z Inowrocławia). Walczą też z lokatorami kamienic przy ul. 3 Maja, którzy chcą powrotu nazwy 1 Maja. Nota bene, na stronie ino-online natknąłem się na kilka wpisów uczniów Kasprowicza rzekomo popierających inicjatywę zmiany nazwy ulicy, którzy otwarcie piszą, że były naciski.
Teraz radny Krzysztof Boniek ze smutkiem zauważa, że ogrody działkowe przy ul. Poznańskiej wciąż będą miały za patrona generała Waltera. Z biografii rzeczonego indywiduum wynika, że to był kawał drania. Ale nie mogę zrozumieć po cholerę prowadzimy wciąż akcję rozliczania się z przeszłością, skoro tyle ważnych rzeczy jest do zrobienia?
Aby jednak radny Krzysztof Boniek się nie nudził, podaję listę nazwisk wciąż patronujących ulicom Inowrocławia, którymi można się zająć. Oto ona:
- Stanisław Kiełbasiewicz (ma swoją ulicę na Rąbinie) - działacz komunistyczny. Swego czasu wyrzucono go nawet z Rady Miejskiej za znieważenie i obrazę uczuć katolików, bo nie chciał uczcić pamięci księdza rzekomo zamordowanego przez komunistę pod Poznaniem. W sam raz na odstrzał. (choć radny Boniek mówi, że nie zna jego biografii, więc nie ocenił, czy się nim zajmie).
- Iwan Alejnik (znów Rąbin) - mało jest danych na temat tego bodajże lejtnanta armii czerwonej, ale skoro ruski, to chyba trzeba się go pozbyć. (radny Boniek w rozmowie ze mną nie chciał zajmować stanowiska w jego sprawie).
- Władysław Broniewski (osiedle Nowe) - ten od „Bagnet na broń” i innych wierszyków, którymi dziś prawicowcy straszą dzieci. Bagnetem go.
Zaproponowałbym też zburzenie Pomnika Wdzięczności naprzeciwko sądu, ale ostatnio wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Jacek Tarczewski przyznał, że minął mu radykalizm i chciałby tylko go gdzieś przenieść. Więc wątpię, aby radny Krzysztof Boniek chciał starszemu stażem w samorządzie koledze przeszkadzać w owej przeprowadzce.
Wszystkim radnym Inowrocławia przypominam natomiast, że minie niebawem półtora roku ich kadencji i dotąd zapisali się tylko perfekcyjną umiejętnością wkurzania mieszkańców pomysłami rodem z kosmosu, doskonałym zestawem argumentów wyjaśniających podwyżkę diet oraz brakiem jakiejkolwiek energii w walce o poprawę bytu mieszkańców.


Mości p.Hejen …zawsze będą sprawy ważne i ważniejsze …sam ci ty tropisz głupstwa a niewidzisz spraw istotnych i praktycznych dla ogółu…”po cholerę …akcję rozliczania sie z przeszłoscią ? ” …ano po to właśnie że trzeba to zrobić …po to żeby „dranie” nie byli gloryfikowani w żaden sposób ,nie stawali sie wzorcami na wczoraj ,dziś i jutro…zwarz jaki jest „głód” pozytywnych autorytetów a ile drani jeszcze śpi spokojnie i ma sie dobrze …a nawet o zgrozo coraz lepiej.
…dzięki za odsyłacz histori „Waltera” ,jakże to odmienne od uwczesnego podawanego obrazu…pamietam opis wzięty z”Łuny w
Bieszczadach”zgroza jak można manipulować historią faktami..ten mechanizm działa do dziś
niestety…jak mawiał jeden belfler tylko matma opiera sie manipulacji..dlatego wykładał i wybrał ją właśnie …
Panie Jarku !
Jak domyślam się radnego bońka podpuścił do zmiany nazwy ogródków działkowych pan (p)rezydent brejza. mam do Pana gorącą i serdeczną prośbę, jeżeli Pan będzie na pseudo konferencji u pana b. niech się go Pan zapyta czy wie co to jest krytyka wewnętrzna i zewnętrzna źródła i na jaki temat pan brejza pisał pracę magisterską na wydziale historii w Toruniu? Ciekawe czy się przyzna.
A kto to jest ten Boniek? To jakiś radny, to on też z tych co kase sobie podnieśli, żeby mieć więcej na chipsy i na piwo? On też z tych radnych małolatów?