Prezydent Ryszard Brejza w „Naszym mieście” zadeklarował, że w sprawie inwestycji dofinansowanych przez Unię Europejską będą mogli się wypowiedzieć sami mieszkańcy.
Sprawa jest poważna, bo możliwe, że trzeba będzie zrezygnować z ciężkiej kasy, którą daje Unia Europejska. Miejmy więc nadzieję, że i kwestia pytania samych mieszkańców zostanie potraktowana poważnie. Bo wcześniej różnie z tym bywało.
Przypomnijmy, że wynikami „sondażu” (cudzysłów nieprzypadkowy) posłużono się ostatni raz kilka miesięcy temu, gdy rozpoczęto procedurę, która może dać Inowrocławiowi kolejny moloch handlowy na Rąbinie. Wtedy w sprawie „galerii handlowej” (cudzysłów ponownie nieprzypadkowy, bo używa się tej nazwy, choć nikt nie ma pewności, że galeria powstanie) głosowały 594 osoby. 483 głosy były na „tak”. Inowrocław liczy około 78 tysięcy mieszkańców, więc w „sondażu” wziął udział mikroskopijny odłam mieszkańców. Wystarczyło to jednak, aby jego wynik był jednym z argumentów na „tak”. Co ciekawe, z tego co pamiętam, inicjatywę uchwały w Radzie Miejskiej może wywołać projekt, pod którym jest co najmniej tysiąc podpisów. Czyli dwa razy więcej, niż wzięło udział w „sondażu”.
Co może trzeba będzie odrzucić? Do wyboru jest 5 projektów:
- upiększenie centrum miasta (przebudowa Rynku, Placu Klasztornego, teatru, biblioteki, kamienic itd.)
- utworzenie Solankowego Obszaru Przemysłowego (przygotowanie terenów inwestycyjnych)
- rozwój uzdrowiska
- łącznik ul. Wojska Polskiego ze Staszica
- przedłużenie ul. Metalowców (do ul. Toruńskiej)
Słowniczek terminów kujawskich
„Nasze miasto” - gazetka, która „my” ma tylko w tytule. Nie tylko dla mnie, ale dla wielu mieszkańców, z którymi rozmawiam.
Sondaż - coś, co ma dać podstawę, aby robić to, co się zaplanowało wcześniej.


15 mln euro jest , w stosunku do liczby mieszkańców, kwotą niską.Toruń -86 mln euro, Bydgoszcz-96 mln euro.Wszystko w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.Biorąc pod uwagę , jak wcześniej pisałem ,Toruń powinien otrzymać 37,5 mln euro a Bydgoszcz 60 mln euro( w stosunku do liczby mieszkańców oba miasta otrzymały znacznie więcej środków).Pan Brejza jak zwykle swoją porażkę przekuł w wielki sukces.Na dodatek chce zadłużyć miasto na kwotę zbliżoną do ustawowego 60 % budżetu rocznego.Wszyscy pamietamy ,że przez pierwszą kadencję spłacał 40% zadłużenie prezydenta Wnuka.Co się w tej mierze gwałtownie zmieniło,że teraz chce nasze miasto zadłu żyć.Przypominam ,że to tzw wielkie dofinansowanie z Unii stanowi ok .0,01 wartości naszego miasta szacowanego na ok.28 mld zł!