Prezydent Inowrocławia, Jarosław Hejenkowski. Brzmi w miarę nieźle chyba. Dziś podczas konferencji prasowej otrzymałem propozycję sprawowania władzy w mieście. Przez jeden dzień chyba, bo szczegółów nie uzgadnialiśmy.
Wśród pakietu informacji, które przekazywał dzisiaj dziennikarskiej gawiedzi prezydent Ryszard Brejza pojawiły się tradycyjnie odniesienia do wcześniejszych publikacji oraz tradycyjne rozgoryczone oceny, że, ogólnie rzecz ujmując, dziennikarze „za bardzo nam dowalają, a my tak ciężko pracujemy”. Włodarz powiedział, że to wcale nie jest tak, że urzędnicy siedzą do 15.30 przy kawie i plotkują. W odpowiedzi zaoferowałem prezydentowi, aby zobaczył jak to jest być dziennikarzem. Od słowa do słowa, Ryszard Brejza zaoferował mi, że jeżeli rozpocznę studia w Inowrocławiu (WSG otwiera u nas filię o czym jutro w „Expressie”), to on obiecuje, że w trakcie juwenaliów da mi stanowisko prezydenta Inowrocławia.
Przyznaję, że się waham. Studiów nie wspominam za dobrze, bo niektóre zajęcia nudziły mnie niemiłosiernie, a że nie należę do ludzi zmuszających się do wbijania do głowy niepotrzebnych rzeczy, to je olewałem. Ale kusi mnie wizja złożenia zamaszystego podpisu pod wymówieniami z pracy kilku urzędników (choćby na jeden dzień), odwołania jednego z dwóch zastępców (na jeden dzień), wystosowania apelu o przyspieszenie budowy obwodnicy (tu wpiszę się pewnie w codzienny ciąg) oraz założenia złotego łańcucha na szyję.
Apeluję do Was, abyście podpowiedzieli, co robić? Serce moje bowiem i umysł są rozdarte. Z jednej strony, władza kusi. Z drugiej, jeśli zadzwoni jakaś dziennikarska hiena, to będę musiał jej grzecznie wyjaśniać, dlaczego, choć wygląda, że jest tak źle, to jest tak dobrze. W międzyczasie sprawdzę profilaktycznie, ile kosztuje zrobienie sobie pieczątki „prezydent Jarosław Hejenkowski”.
P.S. W sprawowaniu władzy mogą mi pomóc zainteresowania muzyczne. Region ma już taki przykład. Burmistrzem Mogilna jest Leszek Duszyński, który w połowie lat 80. grał na basie w świetnym zespole Ivo Partizan, który swego czasu podbił festiwal w Jarocinie.


Przekazanie kluczy studentom na czas juwenaliów, to piękna tradycja. Nie mogę się doczekać tych dni w Inowrocławiu!
i tak, niezależnie od tego co będzie zaproponowane na Juwenalia, Inowrocławianie będą narzekać :/ to co cieszy jednych, nie podoba się drugim i na odwrót… juz sie boję komantarzy prasy….
Pan prezydent chce się chyba podlizać prasie,stąd taka propozycja.
Hejen odwagi,dasz radę i na pewno nie tylko na 1 dzień.Trzymamy kciuki.
hejen, skladaj podanie - jestem za Twoja prezydentura:)