Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Nasz były człowiek w Warszawie

Dodano: piątek 24 sierpień 2007

Przyboczni internetowi pretorianie chwalili się, że mamy swojego człowieka w centrali. Goplania wzięła go na wiceprezesa, a do Inowrocławia w związku z monumentalnymi planami sportowymi przyjechał Do Końca Nie wiadomo Kto, który owiedził nawet stadion!

Tydzień temu runęły w puch sny pretorian oraz kibiców biało-niebieskich. Sprawił to niewinny komunikat

Nieoczekiwanie, internetowi pretorianie siedzą teraz cicho. Także rolnicy nie skandują „wróć Marcinie, bo wieś zginie”. Aż strach pomyśleć, ale… może jednak była to nominacja czysto polityczna? :)

P.S. Jestem jeszcze na wakacjach, ale wracam w poniedziałek. Tym chętniej, że chodzą słuchy, iż na arenie publicznej pojawiła się osławiona Lilka Sagowska!

3 Odpowiedzi na 'Nasz były człowiek w Warszawie'

  1.  
    zniesmaczona
    wrzesień 2, 2007 | 00:09
     

    Hejen przez ten wpis widać twoją małosć jako człowieka i zakompleksienie. Niekiedy emocje i twoje personalne antypatie biorą góre i pokazujesz prawdziwą twarz.

  2.  
    van
    wrzesień 6, 2007 | 00:11
     

    Hejen,nie przyszło Ci do głowy,że właśnie odwołanie mogło być czysto polityczne?
    Aż strach pomyśleć,ale…

  3.  
    Leszczu
    wrzesień 10, 2007 | 09:20
     

    Odwołanie było czysto polityczne. To jasne. Ale było konsekwencją politycznego nadania. Czekam teraz aż Wroński zacznie podnosić protesty w sprawie nieuzasadnionego wydawania publicznych pieniędzy w kontekście tego, że sam je odbierał, bo należał do rządzącej partii.

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu |