Dziś znów muzycznie, bo kilka dni temu Inowrocław gościł duże wydarzenie, jakim jest koncert Grzegorza Turnaua. O samych walorach oraz wadach i wątpliwościach toczą się dyskusje na różnych portalach, więc nie będe o tym pisał. Ja się tylko zastanawiam nad skutecznością promocyjną tego przedsięwzięcia.
Nie mam wątpliwości, że ten coroczny koncert jest dla Inowrocławia sporą gratką, by się wypromować. Bo w takiej konfiguracji Turnau występuje pewnie rzadko, a i sceneria jest ładna, więc można tę imprezę dobrze „sprzedać”. Miałem okazję zobaczyć przykład tego „sprzedania” w sobotę, gdy wszyscy szykowali się już do koncertu. Telewizyjne „Zbliżenia” zaprezentowały materiał zapowiadający koncert, a później zaprosiły na półgodzinną transmisję z… festiwalu dzieci niepełnosprawnych w Ciechocinku. Rodzą się dwa pytania. Pierwsze to oczywiście o sprawność umysłową ludzi w telewizji, którzy mając pod bokiem takie wydarzenie zupełnie je olali. Drugie – o skuteczność ludzi organizujących koncert w tym, aby nie został on zaliczony do wielkich wydarzeń, o których nikt nie słyszał.
P.S. Zapewne niebawem telewizja triumfalnie obwieści, że będzie obszerny reportaż z koncertu. Z tym, że oczywiście nie poda, że zapłaciło to miasto z budżetu (jak już się zdarzało) lub jakaś lokalna firma w stylu „Alstalu”, który po wygraniu dobrego przetargu na budowę basenu w Inowrocławiu tak długo nie mógł się otrząsnąć z tej euforii (wcześniej na własnych śmieciach nie notował raczej sukcesów), że zaczął sponsorować wiele rzeczy wskazanych przez Sami-Wiecie-Kogo.
Słownik terminów inowrocławskich
Wielkie Wydarzenie, o Którym Nikt Nie Słyszał – niemal każde w Inowrocławiu. Reklamowane jest oczywiście jako spektakularne, ale jego echo cichnie gdzieś w okolicach Ośniszczewka. Do WWoKNNS można zaliczyć przyjmowany w euforii przez tłum trzech osób tenisowy turniej zapomnianych warszawskich artystów. Grają na kortach, uśmiechają się i kasują podobno po cztery kawałki na twarz (wciąż uśmiechniętą), choć co do tych czterech kawałków nie ma pewności, bo wydatki turniejowe są sprytnie ukryte w niuansach budżetowych.
Ośniszczewko – miejscowość, w której ptaki startują pionowo, założona ponad tysiąc lat temu przez króla, którego imienia zapomniano i mająca obszerną, chlubną historię, o której słyszał tylko pan Edward Rysipępek. Ale wyjechał on dwa lata temu pracować do Anglii i nie ma z nim kontaktu.


Nie na temat ale…. Bloog jednego z najbardziej znanego inowrocławianina milczy od 9 lipca, a miały wrócić wpisy. Ciekawe co go tak zablokowało??
„a później zaprosiły na półgodzinną transmisję z… festiwalu dzieci niepełnosprawnych w Ciechocinku. Rodzą się dwa pytania. Pierwsze to oczywiście o sprawność umysłową ludzi w telewizji, którzy mając pod bokiem takie wydarzenie zupełnie je olali.”
Może po prostu ludzie w telewizji wybrali mniej medialny festiwal, dla którego uczestników był to prawdopodobnie najważniejszy występ w życiu, w odróżnieniu od corocznego odgrzewania tego samego kotleta( choć muszę przyznać nawet całkiem wykwintnego) o smaku ala Grzegorz Turnau.
W radiu BIS w wiadomosciach bodajże o 19 była dosc spora informacja o koncercie.