Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Klub patałachów

Dodano: czwartek 28 czerwiec 2007

Wpompowano w tę drużynę miliony złotych. Zawodziła kompletnie kilka lat z rzędu, grając nieskutecznie, bez pomysłu i męcząc się oraz kibiców, którzy płacili na dodatek za oglądanie tej mizerii. Unia Janikowo po historycznym awansie do II ligi, który uzyskała przy zielonym stoliku, spadła z niej po jednym sezonie w kompromitujących okolicznościach.

Do Janikowa jeździłem na mecze rzadko, bo chyba przynosiłem temu zespołowi pecha. Za każdym razem, kiedy się tam pojawiałem, mecz był nudny, gospodarze najczęściej dostawali baty, a znudzeni kibice fascynowali się choć chwilą, gdy ich pupilom udało się choćby dostać pod pole karne przeciwnika. Ostatni raz na meczu w Janikowie byłem, kiedy Unia przegrała z Zagłębiem Sosnowiec 1:2. Trzeba dodać, z koszmarnie grającym Zagłębiem, które po takim meczu powinno dostać zakaz gry w ekstraklasie (do której awansowało i aż strach myśleć, jaki będzie w niej teraz poziom). Ale Unia grała wtedy jeszcze gorzej i zdobycie bramki to cud był jakiś raczej.

Dlaczego spadła? Nie uważam się za wielkiego znawcę futbolu, ale widać to gołym okiem. Choć nie śledzę regularnie polityki transferowej klubu jak koledzy z redakcji sportowej, to nawet ja zauważam, że tam odbywa się ona na zasadzie łapanki. Biorą byle kogo, płacą im krocie, a zawodnicy traktują klub jak pijaczki zasiłek i wyciągają łapy po kasę mając kompletnie w d… wyniki. W Polsce już od jakiegoś czasu krąży o Janikowie opinia, że można nieźle zarobić specjalnie się nie wysilając. Z dyscypliną w zespole chyba też bywa różnie, bo koledzy opowiadali mi, że wielokrotnie spotykali zawodników Unii na imprezach. Oczywiście, bawili się nie w Janikowie, bo tam kibice by ich rozpoznali i zagryźli.

Wielu doświadczonych działaczy, nie takich laickich leszczy jak ja, powtarzało, że lepiej budować drużynę opartą na ludziach stąd. Niekoniecznie z Janikowa, ale z najbliższych miejscowości. A nie na wczasowiczach, którzy wpadli tutaj na jeden sezon sobie dorobić.

Jedyne, co może być pocieszające w spadku Unii do III ligi po wczorajszym remisie u siebie z Warta Poznań 2:2 to fakt, że burmistrz Andrzej Brzeziński może te łzy przekuć na pieniądze. W Arabii Saudyjskiej też grają w piłkę na poziomie podobnym do Unii. Jeśli sułtany i ichniejsze króle się dowiedzą, że tutaj „też są nasi” i mimo, że bez turbanów, to grają na podobnym poziomie, to może sypną kasą na szkolenie młodzieży. Wtedy jest szansa, że w klubie przestaną fascynować się spadającymi gwiazdami, które w Janikowie nie osiągały poziomu bruku, ale sławojkowy, a będą oglądać swoich kumpli z osiedla, którym może będzie można zarzucić słabszy mecz. Ale na pewno nie brak zaangażowania.

Słowniczek:

Unia Janikowo – Wczasowy Klub Piłkarski. Ściąga zawodników, których tylko kibice wędkarstwa podlodowego nazwaliby perspektywicznymi, płaci im krocie, a następnie pozbywa się biorąc kolejnych.

Sławojka – urządzenie, które wzięło nazwę od ministra Felicjana Sławoj-Składkowskiego. Składało się najczęściej z czterech drewnianych ścian oraz dziurawej deski, na której się siadało.

1 Odpowiedź na 'Klub patałachów'

  1.  
    asik
    czerwiec 29, 2007 | 23:45
     

    To z Pana niezły kibic,że tak się Pan wkurzył,ale ja też !

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu | Adres TrackBack