Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Metoda chałupnicza

Dodano: środa 27 czerwiec 2007

Mamy już pierwszego, mocnego kandydata do tytułu Kuriozum Roku. Autorką jest szefowa komisji budownictwa, Grażyna Dziubich. Choć, z drugiej strony, jej zwolennicy może będą twierdzili, że przełamała swego rodzaju tabu.

Otóż w uzasadnieniu do projektu uchwały Rady Miejskiej, a więc dokumentu niezwykle poważnego, stanowiącego w tym przypadku o przyszłości wielu ludzi, napisała ona, że „W sondażu przeprowadzonym przez Urząd Miasta Inowrocławia mieszkańcy wypowiedzieli się za realizacją w naszym mieście galerii handlowej”. Podkreśliłem słowo mieszkańcy, bo zamieszczonych w ratuszowej gazetece „Nasze Miasto” kuponów wycięto i wrzucono do wystawionych w mieście urn 594. Za galerią były 483 kupony. Nie można nawet powiedzieć, że tylu inowrocławian jest za galerią, ale właśnie kuponów. Bo do kuponu nie trzeba było wpisać danych wypełniającej osoby, aby choćby stworzyć ułudę weryfikacji. Więc w sumie mogłoby się okazać, że wszystkie wrzuciła tylko jedna osoba, a część podkreśliła na „przeciw”, aby jednomyślność nie była zbyt podejrzana.

To już nawet nie kontrowersje. Kuriozum, skandal, nadużycie - takie słowa przychodzą mi do głowy, gdy się czyta uzasadnienie, w którym pierwsze zdanie oparte jest na wynikach jakiegoś sondażu przeprowadzonego metodą chałupniczą. Takie głosowanie można porównać z sondażami przedwyborczymi w naszych gazetach, w których kupony wycinają zapewne sami kandydaci. Nawet plebiscyt na Inowrocławianina Roku staram się robić poważniej, choć to tylko zabawa, bo należy wpisać w kuponie swoje dane, aby jedna osoba nie głosowała wielokrotnie.

Ale, jak napisałem we wstępie, możliwe, że tym, eufemistycznie rzecz ujmując, niekonwencjonalnym podejściem przewodnicząca Grażyna Dziubich przełamała pewne tabu. No bo teraz, jeśli radni zapragną na przykład zbudowania tarczy antyrakietowej w Solankach, to machną w ratuszowej gazetce sondażyk, a jeśli głosów więcej będzie za, to zaproponują uchwałę. Albo zechcą zmiany hejnału Inowrocławia ze smętnego kujawiaka (którego nie słychać od wielu miesięcy z gmachu poczty) na „Iron Mana” Black Sabbath - sondażyk, projekcik uchwały i głosujemy. Jest to jakiś pomysł. Mam tylko wątpliwości. Prawne i etyczne.

A galeria handlowa? Cóż, blisko rok temu napisałem w „Expressie”, że wykonawcy basenu na osiedlu Toruńskim popłakali się ze śmiechu, gdy przeczytali w prasie, targanej zapewnieniami przedwyborczymi, że mają go ukończyć do 31 grudnia 2006 roku. Basen uruchomiono wiosną 2007. Nie chciałbym tworzyć kolejnego „widzenia Kasandry” (patrz: „Odprawa posłów greckich” Jana Kochanowskiego), ale cienko tę galerię widzę. Wydaje mi się, że prędzej, zamiast galerii, na Rąbinie powstanie kolejny wielki blaszak, a jedyny wspólny mianownik z galerią będzie miał taki, że jego pracownicy będą tam zap… jak galernicy.

P.S. 1. Myślę, że skoro przewodnicząca Grażyna Dziubich tak bardzo wierzy sondażom przeprowadzonym metodami, ekhm, budzącymi wątpliwości, to powinna wystąpić teraz o uznanie Marcina Wrońskiego (któremu, nota bene, gratuluję tytułu Lopeza Roku) za prezydenta Inowrocławia. Przecież Centrum Badania Preferencji Wyborczych (albo jakoś tak) wskazało go jako tego nieomal wymarzonego dla inowrocławian.

P.S. 2. Coraz częściej w kuluarach słyszy się opinie, że w inowrocławskim samorządzie działają lobbyści. Ten stara sie przeforsować market na Rąbinie, tamten na Solnie… Chicałbym wierzyć, że to tylko plotki.

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu | Adres TrackBack