„Hades” kiedyś był typową dyskoteką. Jednak wiele lat temu Czesiu zaczął tam organizować koncerty, a później powstała idea „Muzycznych Fascynacji”. Był nawet zamysł, aby pierwszy plakat przedstawiał zasłoniętą twarz pierwszego DJ-a imprezy - Loxa, odsłanianą częściowo po każdej następnej edycji, ale chyba ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Na sobotnich urodzinach było fajnie i po raz kolejny okazało się, że „Hades” to nie jest zwykły klub, do którego przychodzą tylko przypadkowi ludzie. Pojawiło się w sobotę sporo osób, które przychodziły dawniej na imprezy, teraz mają mniej czasu na balowanie, ale na urodziny znaleźli. Jedyne co złego, to praca akustyka na koncercie Paraliż Band. Powinien on raczej zająć się sprzedawaniem ziemniaków w warzywniaku, a nie nagłaśnianiem koncertów. Takiej liczby sprzęgów na mikrofonach nie słyszałem jeszcze na żadnym koncercie, a widziałem ich już w życiu pewnie z tysiąc.
Było też w sobotę na imprezie kilku inowrocławskich radnych młodszej daty, którzy chyba także bawili się dobrze i to ważne. Bo istnienie klubu, traktowanego przez PGKiM pod naciskiem grupy niezadowolonych mieszkańców jak ośrodka kryminogennego, jest wciąż zagrożone. Szkoda by chyba było tych koncertów i imprez. Wydaje się, że miasta nie interesuje nawet coś tak oczywistego jak ekonomia. Przecież na miejscu wywalonego z lokalu „Harlemu” nie powstało nic i PGKiM obniżył sobie w związku z tym dochody. Sama impreza trwała tylko do północy, choć wszyscy chcieli się bawić dalej. To kolejna „zasługa” PGKiM, na którego decyzje niewątpliwie mają wpływ władze miasta.
Przed samymi urodzinami był też turniej piłkarski. Wygrali chłopacy grający w żółtych strojach, nazwy nie pamiętam. Kilku chyba gra w piłkę w klubach (widać to było szczególnie po wślizgach, za które wywalałem na minutę „odpoczynku”), ale oczywiście nie było to zabronione. Oprócz zwycięzców, było też kilka innych grających bardzo fajnie zespołów. Tradycyjnie zawiódł FC Hades, który został pokonany zasłużenie przez zwycięzców turnieju. Fajna tradycja ten turniej. Przypomnę, że odbywał się po raz czwarty.


mineło 10 lat dosyc szybko. pamietam jak to wszystko sei zaczynalo dosc dobrze czyli albo ze mna nie jest jescze tak zle, albo naprawde 10 lat minelo niczym z bicza strzelil nie mieszkam juz w Inowroclawiu, ale jak tylko przyjezdzamyz wizyta do miasta rodzinnego staramy sie zagladac do Hadesu na MF. Jest to impreza, która chyba nie ma swojego odpowiednika w zadnym innym miescie. Obecnie mieszkam w Lodzi, która znana jest z wielu fajnych klubow oraz czestych imprez. Jednak imprezy podobnej do MF tutaj sie nie uswiadczy. Mam nadzieje, że Pan Prezydent Ryszard B. nie dopusic do tego, zeby HADES zniknął z mapy kulturalnej Inowrocławia. Natomiast jezeli ktos ma obiegcje to głosno zachowujacej sie mlodziezy to niech swoje pretensje kieruje pod adresem rodziców tej hałasujacej mlodziezy anie do wlascicieli klubu. Gdyby moje dziecko przyszlo w wieku lat nastu do domu o 1-2 w nocy i bylo pod wplywem alkoholu to na pewno bylby to jego ostatni powrot z imprezy . Klub nie wychowuje mlodziezy. To RODZICE powinni ich wychowywac - to taki maly OT na koniec komentarza. No i jescze raz STO LAT dla Muzycznych Fascynacji i całego HADESU