Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Drugie dna

Dodano: piątek 18 maj 2007

Cztery lata temu świeżo upieczony prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza dopatrywał się „drugiego dna” w sprawie sprzedaży przez PKP gruntu tuż za ratuszem, przy ul. Świętokrzyskiej biznesmenowi, Stanisławowi Barańskiemu. Kupił on 2 hektary ze stojącymi tam wówczas ogródkami działkowymi za 211 tys. zł (teraz chce tam postawić apartamentowiec). Przetarg ogłoszono w „Trybunie”, takim weekendowym dodatku SLD o niskim nakładzie, którego czytały chyba tylko partyjne betony. Być może Stanisław Barański był wiernym czytelnikiem „Trybuny” i gdy zobaczył ogłoszenie, wpadł na pomysł by kupić teren. Wersja inna jest taka, że przetarg ogłoszono właśnie tam, aby nikt się o nim nie dowiedział. No, prawie nikt. Miasto przegrało jednak sądową sprawę, bo wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

W czwartek po południu ten sam prezydent Ryszard Brejza dwukrotnie użył określenia „obrzydliwe” o zarzutach lewicy, która ma wątpliwości co do czystości dawania 41 tysięcy złotych jego partyjnej koleżance z Porozumienia Samorządowego. Mówi, że wszystko jest zgodne z prawem i on nie ma żadnego interesu w tej decyzji oraz musiał złożyć wniosek o dotację, bo tak nakazuje mu prawo. Lewica mówiąc o wątpliwościach nie użyła określenia „drugie dno”. Choć nikt by się nie zdziwił, gdyby użyła. Jak widać, są różne „drugie dna”. 

Dialog roku (dyskusja radnych o opłatach w autobusach)

Marian Świątkowski: Jadę autobusem z piłką plażową. Jak kontroler zmierzy mi jej wysokość i szerokość? Tomasz Marcinkowski: Panie radny, z piłki plażowej można spuścić powietrze.

Ballada o piwnicy

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu | Adres TrackBack