Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Odwrócone role

Dodano: czwartek 21 grudzień 2006

Nie będzie o tym specjalnie zwołanej konferencji prasowej, ani komunikatu prasowego z ratusza. Nie przeczytacie też o tym w gazecie „Nasze Miasto”. Urząd Miasta z kretesem przegrał potyczkę prawną z Markiem Słabińskim. Wręcz ośmieszył się, bo jak powiedział mi w prywatnej rozmowie jeden z prokuratorów, „to totalna bzdura była”.

Poszło o to, że szef organizacji handlowców, często krytykujący poczynania prezydenta Marek Słabiński na dzierżawionej przez siebie od miasta działce wkręcił żarówkę do stojącej tam lampy. Zarzucono mu kradzież prądu i skierowano sprawę do prokuratury.

Pytany przeze mnie kilka miesięcy temu o to na konferencji prasowej prezydent Ryszard Brejza mówił, że kradzież należy zgłaszać odpowiednim organom jakakolwiek by ona nie była.

Nie wiem, czy Marek Słabiński złamał prawo, czy nie. To oceniają policja, prokuratura i sąd. Dla mnie jednak sprawa była kuriozalna z dwóch powodów. Po pierwsze, wszystko to działo się przed wyborami, a Marek Słabiński był jednym z rywali prezydenta. Zbieżność terminów zastanawiająca. No a drugi powód to fakt, że absorbowano istytucje zajmujące się sprawami ciężkiego kalibru sprawą żarówki.

Teraz znów klakierzy rządzących miastem zaczną zarzucać mi stronniczość, złośliwość, żerowanie na padlinie itepe. Kiedy sobie o tym pomyślałem w kontekście „jedynego prawdę mówiącego pisma ratuszowego Nasze Miasto” zauważyłem z rozbawieniem i smutnym zdziwieniem, że role się odwróciły. Prawica rządząca miastem uprawia charakterystyczny dla komuny styl propagandy sukcesu: „sklepy pełne towarów, ludzie uśmiechnięci (wśród nich wysoko postawieni urzędnicy), są problemy, ale walczymy o wasze lepsze jutro”. Natomiast my, gazeciarze, którym zarzuca się lewicowość (ciekawe co na to Marcin Wnuk, który, odnoszę wrażenie, uważał mnie za prawicowca), zaczynamy przypominać solidarnościową opozycję.

Więcej o sprawie żarówki jutro w „Expressie”. Ostrzegam, że nawet przed świętami uśmiechniętych tekstów bożonarodzeniowych nie będzie u nas tyle, co u innych. No ale nie nazywamy się „Nasze Miasto”.

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Napisz komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla komentujących
Łamanie wiersza i akapitu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nie będzie nigdy wyświetlany. Uważaj na to co piszesz.

Użyj przycisków do sformatowania tekstu.


Pozostaw to pole puste

Kanał RSS dla komentarzy tego wpisu | Adres TrackBack