Kilka lat temu, jakoś na początku kadencji prezydenta Ryszarda Brejzy pisaliśmy w „Expressie”, że fajnie byłoby zrobić na inowrocławskich cmentarzach zbiórkę dla ich renowacji. Coś a’la słynna akcja zainicjowana lata temu przez Jerzego Waldorfa w Warszawie.
Napisałem o tym pomyśle i otrzymałem odpowiedź sygnowaną przez sekretarza miejskiego Piotra Strachanowskiego (także kandydata, ale kto nim teraz nie jest?), który jej przyklasnął i obiecał, że taka zbiórka będzie prowadzona.
Od tego czasu w temacie cisza, przerywana jedynie szumem drzew na coraz bardziej niszczejących starych częściach inowrocławskich cmentarzy.

